Kalifornia
Sequoia
Park Narodowy Sekwoi liczy 1635 km², a w połączeniu z Kings Canyon National Park, 3500 km².
Kiedy wpadł mi do głowy szalony pomysł, żeby kupić bilety na festiwal Coachella, zaczęłam obmyślać co możemy zobaczyć przed i po tym muzycznym wydarzeniu. W międzyczasie LOT sprawił nam dwie niespodzianki. Pierwszą była promocja na podróż do Los Angeles (bezpośredni z Warszawy kosztował 1800 zł od osoby). A drugą odwołanie wylotu na dwa dni przed. Nie muszę dodawać, że w tym momencie posypał się nam cały plan wycieczki. Większość noclegów mieliśmy już opłaconych, auto zarezerwowane. Wszystko na zakładkę. Na infolinii (linii lotniczych, Booking.com, wypożyczalni) spędziłam dosłownie cały dzień. Wykłócałam się tak bardzo, że wkońcu zamiast polecieć z dwudniowym opóźnieniem, polecieliśmy niecałe 24h później. Przepadł nam tylko jeden nocleg (który udało mi się bezkosztowo odwołać, bo sprzedali pokój komuś innemu).
Żeby dogonić stworzony plan, po kilkunastu godzinach w podróży, od razu wsiedliśmy w auto i zahaczając o Malibu pognaliśmy do oddalonego o 460 km Sequoia National Park. Oczy same się zamykały, ja bym nie dała rady prowadzić, ale wzięłam na siebie obowiązek zagadywania kierowcy, który robił wszystko, byle nie zasnąć. Droga okrutnie się dłużyła, a nie był to życiowo najdłuższy kawałek do pokonania. Jednak zmęczenie robi swoje. Czemu tak przedłużam? Ponieważ widziałam nie jeden plan podróży, który zakładał pokonanie setek kilometrów bezpośrednio po przylocie. Trafiają się takie perełki jak przejazd z LA nad Wielki Kanion lub do San Francisco.
My dojechaliśmy późno w nocy, a kwietniowa temperatura nie pomagała. Ale uderzyło mnie co innego. Zapach. Nigdzie indziej nie pachnie tak lasem jak w tym parku narodowym!

nps.gov
ILE DNI?
1 dzień
ATRAKCJE
Sequoia & Kings Canyon National Park. Taka jest pełna nazwa tej, znajdującej się w paśmie gór Sierra Nevada, wyjątkowej krainy nietypowych zagajników. Na terenie parku jest ich 40, a łącznie z tymi poza granicami, aż 720. Sekwoje mamucie to największe pod względem objętości żyjące organizmy na Ziemi (a ich wiek dochodzi nawet do 3500 lat). Kolejna ciekawostka to ścisła zależność od pożarów, które wydawać by się mogły podstawowym dla drzew zagrożeniem. Z ogniem walczono do momentu aż nie odkryto, że to dzięki niemu drzewa się rozmnażają. Pod wpływem temperatury szyszki otwierają się i uwalniają nasiona. Spopielona gleba staje się żyźniejsza, sąsiedztwa brak, więc mają miejsce do wzrostu i dostęp do promieni słonecznych. Same sekwoje również są na ogień odporne, dzięki bardzo grubej korze.
Skoro główną atrakcją jest ten sam gatunek drzew, warto zobaczyć więcej niż jedno? Zdecydowanie. Park dzieli się na rejony Foothills, Mineral King, Grant Grove oraz Cedar Grove (prowadząca tu Highway 180 otwarta jest sezonowo). Najbardziej znane są ostatnie trzy.
GRAND GROVE
Kings Canyon Panoramic Point to najbliższa atrakcja przy John Muir Lodge, pod którą prawie bezpośrednio dojedziemy autem. Do pokonania zostanie bardzo krótki (800 m) i łatwy szlak, który doprowadzi was do punktu widokowego z którego rozciąga się imponująca panorama na Kings Canyon, góry i jezioro.

General Grant Tree Trail, jedna z kilku krótkich tras tutaj (0,8 km) była pierwszą jaką przeszliśmy i pewnie dlatego podobała mi się najbardziej. Wprawdzie od drzew odgradza nas barierka, ale było dużo spokojniej i ciszej niż w pozostałych punktach. General Grant Tree, drugie największe drzewo na świecie, mianowane Nation’s Christmas Tree, wręcz onieśmiela.

Grand Groove


General Grant Tree
Big Stamp Basin, 2,4 km trasa do Mark Twain Tree, a bedąc precyzyjną do jego ściętego pnia, na który można wejść nie pozostawiając pola wyobraźni jak ogromne było to drzewo. Słynny plaster drewna sekwoi, który znajduje się w nowojorskim muzeum historii naturalnej jest właśnie stąd.
GIANT FOREST
Moro Rock Trail, granitowy szczyt z panoramicznym punktem widokowym (350 kamiennych stopni do pokonania) i szlak (3,2 km), który w połączeniu z Crescent Meadow Road zaprowadzi nas do Tunnel Log, słynnego tunelu w powalonej z przyczyn naturalnych sekwoi. Znajdziemy się równocześnie w magicznym i najliczniej porośniętym Giant Forest. Spacerujemy nieutwardzonymi ścieżkami i gdzie można pobyć wśród olbrzymów naprawdę samemu.
Wiem, że mi nie uwierzycie, ale Drzewo Generała Shermana (mimo jego niezaprzeczalnych rekordów) i jego najbliższe otoczenie są dla odmiany rozczarowujące. Dla mnie były zbyt, możę to nieodpowiednie słowo, komercyjne. Wszystko i wszyscy na sobie. Za to tamtejsza The Congrees Trail (4,66 km) ukrywa parkowe widokówki, słynne The President, Senat i House, kawałek dalej.

Moro Rock Trail

Moro Rock

Tunnel Log
Crystal Cave, oddaloną od Giant Forest Museum o 14 km marmurową jaskinię, z wyjątkowo oryginalnym wejściem w kształcie pajęczyny, można zwiedzać podczas 45 minutowej lub 1,5h wycieczki z przewodnikiem. Konieczna rezerwacja (16/25$) tym bardziej, że atrokcja ta dostępna jest tylko od końca maja do września.
Mount Whitney to najwyższy szczyt w kontynentalnych Stanach Zjednoczonych (4421 m) oraz obiekt żywego zainteresowania odwiedzających Park Narodowy Sekwoi. Niestety z dróg na terenie parku jej nie zobaczymy przez łańcuch górski Great Western Divide zasłaniający widok. Najlepszym miejscem do obserwacji będzie Interagency Vsitor Center przy drodze nr 395 (na południe od Lone Pine).
Większość osób, które planuje zmierzyć się z górą, zaczyna od wschodniej części Sierra Nevada, pozostając na terenie Inyo National Forest przez całą trasę. Najkrótszą i najpopularniejszą trasą jest 17 km szlak rozpoczynający się w Whitney Portal.
Zapomnijcie o tenisówkach i spontanicznym zdobywaniu Mt. Whitney. Wiosną i wczesnym latem konieczne są czekany i raki. Specjalistyczny sprzęt zazwyczaj nie jest potrzebny od połowy lipca do początków listopada. By ograniczyć ilość osób na szlakach, obowiązkowe są pozwolenia, nawet na jednodniową wspinaczkę.
WAWONA TREE
Mit o tunelu w żywej sekwoi, który tak naprawdę nigdy nie znajdował się w Sequoia National Park, a w Yosemite. Słynne Wawona Tree, zostało powalone zimą 1969 przez ciężki śnieg i podsiąkający grunt. Co więcej sam tunel, wydrążony w 1881 jako atrakcja turystyczna, który drzewo znacznie osłabił.
Na oficjalnej www parku nie znajdziemy mapy, która dokładnie pokazywałaby szlaki, a tych jest całkiem sporo. Polecam stronę, na której autor zadał sobie naprawdę sporo trudu, żeby wszystko dokładnie pokazać, łącznie z opisem i zdjęciami:
http://www.redwoodhikes.com/SequoiaNP/SEKI.html
JEDZENIE
W Grant Grove Restaurant jedliśmy śniadanie, tuż przy naszej lodge. Wszystko świeże i bardzo smaczne, duży wybór.
The Gateway Restaurant, restauracja tuż za granicą parku, do której weszliśmy, bo była pierwszą, którą zobaczyliśmy. Z głodu było już nam obojętne. Mimo że wystrój nieekskluzywny, gości było bardzo dużo, a jedzenie naprawdę dobre.
Zakładam, że nie zawiodłaby The Peaks Restaurant w Wuksachi Lodge. Na kolację wymagana rezerwacja.
Łącznie na terenie parku mamy 5 opcji na zjedzenie posiłku.
https://www.visitsequoia.com/dine
NOCLEG
My zdecydowaliśmy się na rustykalną John Muir Lodge, pokoje są skromne, ale bardzo przestronne. Nie było do czego się przyczepić. W Parku Narodowym Sekwoi do wyboru są jeszcze Grant Grove Cabins (najatrakcyjniejsze cenowo), Wuksachi Lodge (w samym środku parku) oraz Cedar Grove Lodge. W zależności od pory przyjazdu, najlepiej wybrać nocleg przy wjeździe lub na końcu trasy, którą danego dnia planujemy pokonać. Wszystko po to, żeby się po prostu nie cofać.
Należy też wziąć pod uwagę czy po zwiedzaniu wracamy, przykładowo, do Los Angeles czy tak jak my jedziemy od razu do Yosemite. Przez park jedzie się najdłużej i najwolniej.
Nie każdy lubi planować, ale zanim wyruszy się w drogę, czeka kilka punktów obowiązkowych...
Na zwiedzaniu ogromnych obszarów parków narodowych można spędzić całe życie. Niestety odwiedzający mają zazwyczaj dzień lub dwa dlatego warto się przygotować z wyprzedzeniem i nie tracić czasu na miejscu.