Kalifornia
Joshua Tree
Na obszarze 3200 km² łączą się dwa pustynne ekosystemy i rośnie konkretny gatunek drzewa, jukka krótkolistna, osiągająca nawet 12 metrów wysokości. Jej poskręcane gałęzie przypominały wczesnym osadnikom wzniesione do nieba ramiona biblijnego proroka, stąd nazwa drzewo Jozuego.
W Parku Narodowym Joshua Tree byłam dwukrotnie. Pierwszy raz, mając wolne przedpołudnie przed kolejną dawką muzyki. Weekend spędzaliśmy w okolicach Palm Desert na festiwalu Coachella, w 2018 roku. Atrakcje mieliśmy zapewnione, w rezultacie nie przeszło mi przez myśl, żeby po prostu spojrzeć na mapę. Historia pokazuje, że nie był to ostatni raz… Okazało się, że 100 km dalej położony jest właśnie Joshua Tree! Natury nigdy za dużo. Skuszona opinią, że jest bez porównania lepszy od Yosemite, ruszyliśmy w sam środek kwietniowego upału.
Pustynia oczywiście rządzi się swoimi prawami, a park znajduje się na styku dwóch, Mojave i Colorado Desert. Jest surowo i dominują wypłowiałe kolory. Tak lubię najbardziej! Jak okiem sięgnąć jedyny powtarzający się element to drzewa Jozuego i dlatego też park został tak nazwany.

nps.gov
KIEDY NAJLEPIEJ ODWIEDZIĆ PARK NARODOWY JOSHUA TREE?
W najróżniejszych zestawieniach zajmuje czołowe miejsce wśród kalifornijskich atrakcji. A nawet uważany jest za jeden z najlepszych parków narodowych w USA! Prawie 3 miliony odwiedzających nie może się mylić. Nam nie było wtedy dane przekonać się, ile ma do zaoferowania z jednego powodu. Lejącego się żaru z nieba. Temperatura przekraczała 40 stopni. Musieliśmy zadowolić się krótką pieszą trasą i jazdą autem, a do pokonania jest ponad 100 km widokowych dróg.
Drugi raz Park Narodowy Joshua Tree odwiedziłam podczas amerykańskiego Government shutdown w październiku 2025 roku. Jeden z parków na mojej trasie został zamknięty. Co więcej te w najbliższym sąsiedztwie również. Z tego powodu nie pozostało nam nic innego jak z Arizony udać się do Kalifornii. Pogoda była idealna, szczególnie wieczory. W Polsce czuć było jesień, a my mieliśmy pełnię lata.
ILE DNI?
Przez park można tylko przejechać i wystarczą wam 2-3 godziny. Ale poświęcając jeden pełny dzień, z noclegiem, przeżyjecie niezapomniany wschód słońca oraz zobaczycie jak wypłowiałe, pustynne kolory nagle nabierają różowych barw o zachodzie.
ATRAKCJE
Łatwo tego krajobrazu nie docenić i tylko przez część parku przejechać. Ja po każdej kolejnej amerykańskiej objazdówce nabieram nowego doświadczenia i widzę więcej. Wydaje mi się, że kluczowe jest zrozumienie, że obszar każdego parku to skupisko niepowtarzającej się nigdzie indziej przyrody. Akurat tutaj pojawiło się i zachowało najwięcej juk krótkolistnych, chociaż nie jest to jedyna wyjątkowa roślina.
Gdybym miała wybrać tylko jedno miejsce w Joshua Tree, przede wszystkim byłby to wschód słońca przy Cholla Cactus Garden, do którego dostaniecie się i tak pokonując trasę widokową Park Boulevard, z której są najlepsze widoki. Dla porównania wrzucam zdjęcie zrobione przed 7 rano oraz ok. 16.


PRZEJAZD SAMOCHODEM
Jako jeden z nielicznych Park Narodowy Joshua Tree wcale nie pokazuje swojego prawdziwego oblicza wyłącznie podczas hikingu. Jestem gotowa zaryzykować stwierdzenie, że wybranie się na którąkolwiek z tras nie jest warte fatygi. Park Boulevard i Pinto Basin Road to tutejsze scenic drive.
Przejazd od zachodniej strony do północnej w Twentynine Palms zajmuje około 45 minut. Z północnej na południową (Cottonwood) jest ok. godzina jazdy. Za to przejazd z zachodniej strony na południową zajmuje ok. 1,5 godziny.
Bądźcie szczególnie czujni, jeśli chodzi o wskaźnik paliwa. Na terenie parku nie ma żadnej stacji benzynowej.





BACKCOUNTRY ROADS
Niektóre drogi wymagają pojazdów z wysokim prześwitem i napędem na cztery koła. Ale dostępne dla każdego samochodu są Queen Valley Road, Big Horn Pass Road i O’Dell Road, które łącznie mają prawie 22 km. Trasa jest fantastyczna. Byliśmy tu zaraz po wschodzie słońca, wszystko wciąż skąpane było w złocie. Bez towarzystwa, wśród całkiem sporych drzew. Bardzo wam polecam przejazd tędy.

Queen Valley Road
PIESZE SZLAKI
Park zachwyca pustynnym krajobrazem nawet z auta. Wystarczy zjechać na pobocze i przejść się dosłownie kawałek. Wprawdzie w Joshua Tree można wędrować 32 trasami (do wyboru kilkuset metrowe po 13 km), ale krajobraz albo się nie zmieni albo nie będzie słynnych drzew, a tych nigdy dość! Niektóre szlaki prowadzącą do ukrytych palmowych oaz (jest ich pięć) oraz opuszczonych kopalń, gdzie poszukiwano złota.
Przeszłam m.in. Hidden Valley i Barker Dam. Ta druga to było nieporozumienie. Hidden Valley Loop to bardzo krótka i łatwa pętla, ale chodzi się wśród głazów i praktycznie zerowej roślinności. Dużo ciekawsza i zdecydowanie bardziej malownicza jest okolica dosłownie przy parkingu. Przeszłam się może 5 minut w głąb.

okolice Hidden Valley




Hidden Valley Loop
WSCHÓD SŁOŃCA
Cholla Cactus Garden i tutejsza Nature Trail (0,4 km) to króciutka trasa po drewnianej kładce prowadząca przez nietypowy ogród pełen kaktusów Cholla, nazywanych też Teddybear. Porastają aż 4 ha tutejszej powierzchni. Nigdzie indziej w parku nie znajdziecie takiego skupiska. Uwaga na charakterystyczne rzepy! Ich usunięcie jest niesłychanie trudne i bolesne. Punkt dosyć oddalony, co szczególnie da się we znaki, jeśli zdecydujecie się na przywitanie słońca, a jest to najlepszy punkt do podziwiania wschodu. Absolutnie wart wstania o nieludzkiej porze.



ZACHÓD SŁOŃCA
Do Hidden Valley dotarliśmy lekko spóźnieni. Słońce oślepiało nas całą drogę, a tuż po zachodzie słońca zaczęła się magia. Zrozumiałam dlaczego tyle osób uważa Joshua Tree za jeden z najbardziej fotogenicznych parków w USA i kiedy powstają parkowe widokówki.


SKALNE FORMACJE
Heart Rock, Arch Rock oraz Skull Rock to najbardziej znane tutejsze formacje skalne. Te głazy przypominają serce, łuk i czaszkę. O ile dwie pierwsze są takie o, tak przy ostatniej faktycznie warto się zatrzymać. Jest przy samej drodze.
PUNKTY WIDOKOWE
Z Keys View (0,4 km) rozciąga się imponujący widok na dolinę Coachella i Little San Bernardino Mountains.

Keys View
WYJĄTKOWE NOCLEGI PRZY JOSHUA TREE
W parku nie ma żadnej bazy noclegowej prócz kilku pól namiotowych. Najbliżej położone są hotele przy drodze Twentynine Palms Hwy, dosłownie kilka minut od Oasis Visitor Center. Z większych miejscowości, oddalone o godzinę jazdy, mamy popularne Palm Springs. Tutejsze domy słyną z wyjątkowej architektury. Warto się pokręcić po okolicy.
Perełką po środku pustyni jest najbardziej instagramowy dom, czyli Joshua Tree House.
My zdecydowaliśmy się na Pioneertown Motel, który ma najbardziej uroczą recepcję jaką tylko można sobie wyobrazić. Jedzenie w pobliskiej restauracji Pappy and Harriet’s jest ok. Natomiast absolutną perełką i naszym odkryciem zostało samo Pioneertown, miasteczko, które powstało jako plan filmowy, zbudowany w latach 40. XX wieku, gdzie kręcono liczne westerny. W budynkach mieszczą się obecnie różnorodne pracownie artystyczne i sklepy. Ale co najistotniejsze, nie ma tu amerykańskiego kiczu! Całość jest śliczna, zadbana, a asortyment bardzo ciekawy! Nie widziałam jeszcze takiego miasteczka.

Kolejny nasz nocleg był na terenie AutoCamp Joshua Tree , które zaprasza do słynnych przyczep Airstream, wyposażonych we wszystko co potrzeba. Jedyny minus to bliska odległość głównej drogi, ale o dziwo nie było jej słychać. Liczyłam jednak na bardziej odludne miejsce i lepsze widoki.

Nie każdy lubi planować, ale zanim wyruszy się w drogę, czeka kilka punktów obowiązkowych...
Na zwiedzaniu ogromnych obszarów parków narodowych można spędzić całe życie. Niestety odwiedzający mają zazwyczaj dzień lub dwa dlatego warto się przygotować z wyprzedzeniem i nie tracić czasu na miejscu.