Kalifornia
Channel Islands
Channel Islands National Park składa się w pięciu wysp: Anacapa Island, Santa Rosa Island, Santa Barbara Island, Santa Cruz Island oraz San Miguel Island, które zamieszkują endemiczne gatunki zwierząt, porasta niezwykła roślinność, otaczają przepiękne plaże oraz krystalicznie czyste wody.
Park Narodowy Channel Islands nie jest dla wszystkich. Na pewno dla miłośników amerykańskiej natury, ale tych którzy mają czas i naprawdę chcą zobaczyć więcej, ponieważ dotarcie tutaj nie jest takie oczywiste. Trzeba też wybrać wyspę, a jest ich pięć. I nastawić się, że nie będzie to najlepsza wycieczka w życiu biorąc pod uwagę jakie parki narodowe znajdują się w Kalifornii.
Z całej dziewiątki, która znajduje się w tym stanie, Channel Islands National Park niestety zajmie ostatnie miejsce. Ale jeśli jesteście fanami sportów wodnych jak pływanie kajakiem, nurkowanie, eksplorowanie jaskiń – to właściwy adres. Gdybym była odważniejsza nie przepuściłabym okazji, by zobaczyć tutejszy las wodorostów.
Na wyspach żyje 2000 gatunków roślin i zwierząt, z czego 145 nie występuje nigdzie indziej na świecie. I dlatego takie tereny mają status parku narodowego!

nps.gov

JAK SIĘ DOSTAĆ DO PARKU CHANNEL ISLANDS?
Jedyny sposób to droga morska (ewentualnie samolot, ale wtedy podziwiamy tylko z lotu ptaka). Prywatną łodzią lub wykupując wycieczkę u Island Packers. Statki odpływają z dwóch miasteczek, Oxnard i Ventura. Oddalone są od siebie o niecałe 15 minut jazdy. Mi wylosował się pobyt w Oxnard ze względu na dostępność biletów i wybrane daty, a chciałam skorzystać z dwóch wycieczek. Zakupu na pewno nie można zostawić na ostatnią chwilę.
Jeśli będziecie startować z Oxnard, to darmowy parking jest przy Marine Emporium Landing Parking Lot.
Nie ma możliwości poruszania się pomiędzy wyspami tego samego dnia. Na każdą trzeba wykupić osobną wycieczkę. Nie obowiązuje dodatkowa opłata za wstęp do parku.
ILE CZASU PRZEZNACZYĆ NA ZWIEDZANIE?
Moim zdaniem odwiedzenie tylko jednej wyspy jest wystarczające. Jeśli nie wybierzecie tych, do których płynie się 4 godziny w jedną stronę, a postawicie na najpopularniejszą Anacapa – wystarczy pół dnia.
KTÓRĄ WYSPĘ WYBRAĆ?

Anacapa Island
ANACAPA ISLAND
Cena wycieczki wynosi 72$, a płynie się ok. godzinę. To najpopularniejszy fragment Parku Narodowego Channel Islands i ten wybór wydaje się najlepszy. Dla mnie kluczowy był konkretny punkt widokowy, który koniecznie chciałam zobaczyć.
Pamiętajcie, że zejście na ląd nie jest zagwarantowane jeśli warunki na oceanie na to nie pozwolą. Statek przybija do bardzo małej platformy i pozostaje w ciągłym ruchu. Do pokonania jest 157 schodów w górę. Strasznie tymi schodami straszą, ale jeśli ktoś nie ma nogi w gipsie, to bez problemu je pokona.
Anacapa Island składa się z trzech wysepek: wschodniej, środkowej i zachodniej. Odwiedzić można tylko jedną z nich. Słynna widokówka obejmuje właśnie te pozostałe dwie. Przejście Anacapa Island nie zajmie więcej niż godzinę. Wyznaczony trzykilometrowy szlak prowadzi wzdłuż klifu, trzeba uważać. Zejścia do wody brak. Skłamałabym, gdybym napisała, że mi się nie podobało. Szczególnie, że była zima, a ja marzyłam o sandałach, bo było tak ciepło. Zieleń już była bujna, fale rozbijały się o skały. Jeśli macie miejsce w kalendarzu, warto.
Na miejscu znajduje się malutkie visitor center, w którym niestety nic nie ma. Toalety są z tych prymitywnych, nie ma również wody. Wybudowana w 1932 roku latarnia morska nie jest dostępna do zwiedzania i nie można do niej podejść. Na całej wyspie nie ma w ogóle cienia. Wierzę, że latem będzie naprawdę gorąco. Już w lutym miałam 25 stopni.
ATRAKCJE
Najważniejszy punkt widokowy to Inspiration Point (niecałe 2,5 km w dwie strony). Kolejny to Pinniped Point, z którego najlepiej widać latarnię morską wraz z parkowym krajobrazem. Nie zapomnijcie spojrzeć w dół, choć pewnie i tak odgłosy zwrócą waszą uwagę – foki i lwy morskie urzędują w najlepsze. Niestety nie ma możliwości uchwycenia wschodu lub zachodu słońca jeśli nie ma się swojego transportu. Wyspę dominują mewy.
Nie sposób pominąć Arch Rock. Będziecie ją widzieć kilkukrotnie ze statku.

Inspiration Point


Pinniped Point







Arch Rock

SANTA ROSA ISLAND
Druga pod względem rozmiaru wyspa, która ma wszystko. Plaże, dwa szczyty do zdobycia, lasy i bardzo bujną roślinność, ale nie jest polecana do sportów wodnych ze względu na bardzo silne wiatry. W drodze powrotnej turyści zatrzymują się przy Painted Cave na Santa Cruz Island. Statki wypływają tylko z Ventura, a rejs trwa ok. 2 godzin w zależności od której strony wyspy zadokują. Dostępna woda.
Tutejsze drzewa, Torrey pine, z rodziny sosnowatych są uznawane za jedną z najrzadszych sosen na świecie – ostatnią żyjącą przedstawicielkę rozległego lasu plejstoceńskiego. Taka ciekawostka.
SANTA BARBARA ISLAND
Wycieczki zostały wstrzymane ze względu na zniszczenia doku. Rejs trwa ok. 3h.
SANTA CRUZ ISLAND
Największa z wysp w całej Kalifornii i byłby to mój drugi wybór, by Channel Islands National Park poznać. Czas podróży to 1,5-2h. Czekają klify, pasma górskie, jaskinie, kaniony, strumienie i plaże. Tutaj woda pitna jest dostępna. Do przejścia kilka szlaków, od niecałego kilometra do aż 30. Szczególnie polecana do eksplorowania kajakiem.
Tutejsza Painted Cave jest jedną z największych znanych jaskiń morskich na świecie. Ma prawie 400 metrów długości i około 30 metrów szerokości. Wysokość wejścia do jaskini sięga niemal 49 metrów, a wiosną pojawia się nad nim wodospad.
SAN MIGUEL ISLAND
Najbardziej oddalona wyspa, na którą płynie się 3,5-4h. Polecają nieprzemakalne obuwie, ponieważ możliwe jest brodzenie w płytkiej wodzie przy zejściu ze statku. Wycieczki organizowane są tylko przez kilka miesięcy w roku, a większość z nich jest dla tych, którzy postanowią przenocować. Słynne Point Bennett, czyli ponad 25 km wędrówka z przewodnikiem, podczas której można zobaczyć jedną z największych na świecie kolonii fok i lwów morskich, jest właśnie tutaj (liczącej 30 000)! W drodze powrotnej, w zależności od pogody, również zaplanowany jest stop przy Painted Cave na Santa Cruz Island.
San Miguel Island jest dostępne dla turystów tylko wtedy, gdy personel National Park Service jest fizycznie na wyspie, wraz z permitem.
OBSERWOWANIE WIELORYBÓW
Drugim typem wycieczki, który oferuje Island Packers jest obserwowanie wielorybów. Ja załapałam się na tą zimową, która trwała 3,5 godziny. Było trochę zabawy z datami, bo sporo terminów było wyprzedanych pomimo lutego.
W potwierdzeniu rezerwacji w kilku miejscach jest napisane, że trzeba być minimum 45 min przed czasem, ale prawda jest taka, że będziecie czekać przy pomoście. Jeśli zależy wam na zajęciu miejsca na górnym pokładzie, na samym końcu, a jest to najwygodniejsze miejsce do robienia zdjęć, to faktycznie warto być wcześniej, bo kolejka ustawia się jak do samolotu.
Koszt 49$.
Pomimo że sezon się rozpoczął, to zadanie okazało się niełatwe. Delfinów było mnóstwo, kapitan śmiał się, że w akcie desperacji będziemy oglądać lwy morskie (te leżą nawet w porcie), ale jeśli chodzi o wieloryby, to trzeba cierpliwości i jednak szczęścia. Widzieliśmy dwa lub trzy, a może to był ten sam. Z daleka. Niestety rozczarowanie. O zdjęciach nie było mowy. I tutaj uwaga. Bez teleobiektywu możecie sprzętu w ogóle nie włączać. Tryb seryjny oczywiście obowiązkowy.
Na wodzie jest dużo chłodniej niż na lądzie.
Z nawiązką zostało mi wynagrodzone 2 tygodnie później. Humbaki podpływały do samej łodzi, wyskakiwały z wody, prezentowały ogony i było ich mnóstwo! Ale musiałam polecieć na Hawaje. Maui to perfekcyjne miejsce, by te stworzenia spotkać.
Do wielorybów nie można podpływać bliżej niż na 90 metrów, chyba że ssak sam zdecyduje inaczej.


NOCLEG I POSIŁKI
Miasteczko Oxnard, bardzo zadbane i urokliwe, położone jest przy samym oceanie. Restauracji jest sporo, ale największym moim odkryciem był hotel Zachari Dunes on Mandalay Beach, Curio Collection by Hilton. Przedłużyłam pobyt, co nigdy mi się nie zdarzyło, tylko po to, żeby spędzić jeszcze dobę w tym miejscu. Pokój był przestronny, wygodny, nie jakoś wybitnie umeblowany, ale schludny. Wszystko rozchodziło się o widok z okna (tylko pokój z częściowym widokiem na ocean, wbrew pozorom frontowe nie były najlepsze) i położenie. Tuż przy plaży, wśród palm. Coś wspaniałego. Obsługa na najwyższym poziomie.
Na wyspach nie ma żadnych usług.
Nie każdy lubi planować, ale zanim wyruszy się w drogę, czeka kilka punktów obowiązkowych...
Na zwiedzaniu ogromnych obszarów parków narodowych można spędzić całe życie. Niestety odwiedzający mają zazwyczaj dzień lub dwa dlatego warto się przygotować z wyprzedzeniem i nie tracić czasu na miejscu.