Floryda
Everglades
Trzeci największy park kontynentalnych Stanów Zjednoczonych. Zajmuje aż 6 242 km² i składa się w większości z mokradeł i rzek płynących traw, które zamieszkują słynne aligatory.
Decydując się na odwiedzenie tego parku, trzeba przede wszystkim zacząć od pory, w której chcemy się tam wybrać. Większość rejonów USA dostępna jest przez cały rok. Wiosną w najgorszym razie możemy spodziewać się wyłączenia kilku dróg z użytku. Pomijam zimę, która rządzi się swoimi prawami oraz takie wypadki jak śnieg i mgła pod koniec maja nad Wielkim Kanionem, które potrafią pobyt zrujnować. Everglades będzie przyjazne tylko od listopada do kwietnia, w porze suchej. Ktoś może podnieść, że poziom wody jest bardzo niski i nie widać jak cały park płynie. Zgadzam się, ale dzięki temu możemy zobaczyć tamtejsze życie, głównie aligatory, które po prostu mają gdzie wyjść.
Poza tym okresem wilgotność wynosi 90%, gwałtowne burze z ulewami są notoryczne, a komary odcinają możliwość zobaczenia czegokolwiek. Rozwiązaniem są długie rękawy i spodnie oraz najmocniejszy środek do spryskania. Tylko jak wtedy wytrzymać w takim upale? Bo temperatura sięga powyżej 37 stopni. Wiele parkowych programów nie odbywa się, a prywatne firmy oferujące chociażby wypożyczenie sprzętu wodnego są nieczynne lub ograniczają dostępność usług.
https://www.nps.gov/ever/planyourvisit/dryseason.htm
https://www.nps.gov/ever/planyourvisit/wetseason.htm
My byliśmy w ostatnim tygodniu kwietnia, osobiście lubię jak jest ciepło, wilgotność wcale nie była zła, chociaż mój mąż musiał mieć koszulkę na zmianę.
Kluczowe jest też to, że do większości atrakcji trzeba dopłynąć, jeśli chcemy zagłębić się w park. Słusznie zakładając, że turysta z Polski nie ma na miejscu własnej łodzi:) zostaje nam kajak. 2 lub 4 godzinne wiosłowanie w jedną stronę w 30+ stopniowym upale potrafi dać wycisk nawet tym wysportowanym. Codziennie smarowaliśmy się kremem z filtrem 50, a i tak nie ustrzegliśmy się przed mocnym przyrumienieniem.
Nie wyobrażam sobie spędzić wakacji na Florydzie. Za to we wrześniu zaczyna się sezon huraganów, rok w rok oglądam w telewizji jakie spustoszenie sieją. A efekty ostatniego jeszcze w okolicy widać.
PŁATNE DROGI
Odbierając auto na lotnisku byłam przygotowana, by nie dać się naciągnać nawet na 1 dolara (własne ubezpieczenie, nawigacja, drugiego kierowcy nie chcieliśmy). 5 minut później nie dość, że prawie pokłóciłam się z obsługą to jeszcze musiałam dopłacić 100 dolarów… Nie wiedziałam, że drogi na Florydzie są płatne! Wypożyczalnia Dollar przewidziała opcję jedno lub dwutygodniowego pakietu obejmującego wszystkie płatne drogi od Florydy (SunPass), przez Georgię (Peach Pass), aż po Karolinę (Quick Pass / Palmetto Pass), gdzie kończyliśmy naszą wyprawę. Co istotne pakiet trzeba wykupić na cały okres trwania umowy, nawet jeśli zamierzacie, tak jak my, jechać na północ samym wybrzeżem, a nie autostradą. Bez tego pakietu, przy każdym przejechaniu płatnym odcinkiem (w ciągu 20 minut, jadąc tą samą autostradą, mijaliśmy kilkanaście razy informację o opłacie, która w tym momencie zostanie pobrana), wypożyczalnia ściągnęłaby nam 9,99$! Tak więc zakup „zwrócił się” nam po samym wyjechaniu z lotniska.
W Alamo funkcjonuje TollPass i kasują maksymalnie 19,75$ za cały okres wypożyczenia. Nie wiem jaka jest stawka, jeśli na ten zakup się nie zdecydujemy. Ale byli 100% drożsi, więc zostałabym i tak przy Dollar.
Nie ma możliwości płacenia gotówką / kartą na bramkach, bo takowych po prostu nie ma. Wszystko obsługiwane jest przez kamery.
SUNPASS
Poruszać się po drogach płatnych można na dwa sposoby. Mając elektroniczny transponder, dostępny w Wallgreens, Publix Super Markets, CVS/pharmacy, Sedano’s, Navarro Discount Pharmacy, AAA, Amscot, czy Turnpike Service Plazas i na stacjach benzynowych:
SunPass Mini – naklejka za 4,99$, która jest na stałe, pytanie czy wypożyczalnia nie będzie miała z tym problemu. Ewentualnie możemy próbować ją odkleić przed oddaniem auta.
SunPass Portable – urządzenie za 19,99$, przenośne, nadaje się również dla motocykli
Ale… sam zakup urządzenia nie załatwia sprawy, bo trzeba jeszcze założyć konto i je doładować za minimum 10$. Aktywacji można dokonać online, przez infolinię lub w punkcie obsługi. Uwaga! Strona SunPass nie działa w Polsce. Pomocne jest to, że nie musimy kupować nowych urządzeń na pozostałe stany. PeachPass i NC Quick Pass są honorowane. Trzeba tylko ściśle przestrzegać wyznaczonych pasów dla posiadaczy SunPass. Zarówno w Georgii jak i Karolinie ani razu na toll nie trafiliśmy.
Zakup nie jest obowiązkowy, ale stawka jest o 25% niższa. Przejazd kosztuje wtedy kilkadziesiąt centów, dosłownie kilka razy widziałam, żeby był powyżej 1$.
My przylecieliśmy do Miami ok. 22, ostatnia rzecz na którą miałam ochotę to szukanie stacji benzynowej, na którą nie dotarłabym pewnie bez wjechania na płatny odcinek, później zdobywanie wifi, a na koniec logowanie się.
TOLL-BY-PLATE
Jeśli SunPass nie mamy, to na każdym płatnym odcinku zostanie zrobione zdjęcie naszej tablicy rejestracyjnej, a rachunek wysłany pocztą po 30 dniach. W przypadku auta z wypożyczalni, scenariusz jest znany. Naliczą nam 9,99$ za każdy przejazd, zamiast dolara z hakiem, bo taka stawka obowiązuje nieturystów.

nps.gov
AIRBOAT

Cooper Town Airboats, początek trasy
Wycieczka tą charakterystyczną dla mokradeł łodzią, jest punktem absolutnie obowiązkowym. Nie przesadzam. Zasługa, że faktycznie się na nią skusiliśmy, jest w 100% mojego męża, fana tego typu atrakcji, a z którą się przeprosiłam po minucie od startu. Jeśli chcemy poznać namiastkę tego z czego Everglades słynie, zapuścić się w dziką przyrodę, gdzie człowiek jest gościem, poczuć ten zielony bezkres, spokój, jest to jedyna sposobność. Żaden kajak nawet w samym sercu parku nie da tych wrażeń, ponieważ airboats stacjonują w konkretnym, wyjątkowym miejscu. Shark River Slough to ogromny, słodkowodny obszar bagienny. Szeroka, płytka i wolno poruszająca się „rzeka trawy”. Tu jest prawdziwe Everglades.
Na oficjalnej stronie parku polecane są trzy firmy. My zdecydowaliśmy się na Cooper Town Airboats, które reklamuje się jako rodzinna firma, od 50 lat zajmująca pierwsze miejsce w zestawieniu Miami Herald, ale mnie skusiło co innego. Obsługa. Jako jedyni wyczerpująco odpisali mi na pytania (czy wszystkie firmy mają tą samą trasę, jaka pora jest najlepsza oraz ilu godzinną wycieczkę wybrać). Pozostała dwójka albo mnie zignorowała albo napisała, że każda opcja jest świetna…
TRASA I DŁUGOŚĆ WYCIECZKI
Trasy są różne, nie spotkamy po drodze łodzi z pozostałych firm, a które oddalone są od siebie raptem o kilka kilometrów. Natomiast nie bałabym się, że gdzie indziej będzie ładniej lub zobaczymy coś innego. Tutaj kluczowa jest długość wycieczki. My wybraliśmy godzinną private tour i najbardziej żałuję, że nie była dwugodzinną, bo wtedy zobaczylibyśmy jeszcze więcej tej niesamowitej przyrody.
Polecono nam 9-10 rano. Koszt prywatnej jest kilkukrotnie wyższy (200$), ale 30 minut to naprawdę nic, a wśród 25 osób to po prostu nie to… Cena podana jest i tak dla grupy, tylko że mniejszej, 1-4 osoby, więc jeśli podróżujecie ze znajomymi, zaczyna robić się znośnie.
Na stronie Cooper Town Airboats jest też do wydrukowania 10% kupon rabatowy. Płacimy na miejscu.
Rada dla osób, które marzną nawet w środku lata. Na łódce bardzo wieje, bez bluzy byłoby mi nieprzyjemnie.
https://www.nps.gov/ever/planyourvisit/guidedtours.htm
http://www.coopertownairboats.com/





HELIKOPTER
Gdybym wpadła na to wcześniej… Najbardziej znane widokówki z Everglades są właśnie z lotu ptaka i tylko tak możemy przekonać się jak bardzo jest wyjątkowe. Ofert jest kilka, wylot m.in. z Everglades City Airpark. Ceny zaczynają się już od 125$.
ZWIEDZANIE PARKU
PÓŁNOC
GULF COAST
Mieści się w oddalonym o prawie godzinę jazdy Everglades City. Ta część to wyłącznie eksplorowanie parku z wody. Nie ma tu niczego co można zobaczyć na lądzie. Uczulam, ponieważ jedzie się naprawdę długo i może się okazać, że zupełnie na darmo.
To stąd możemy udać się na wycieczkę łódką do Ten Thousand Islands, czyli malowniczych, gęsto usianych wysepek, stworzonych przez mangrowce lub Mangrove Wilderness Tour, której trasa wręcz przedziera się przez dziką naturę i prowadzi przez liczne tunele lasów namorzynowych. Ta druga jest na pewno warta zachodu.
Można też wypożyczyć kajaki, ale uwaga! trzeba wrócić najpóźniej o 16:30, a w jedną stronę płynie się 2-3 godziny. My byliśmy ok.15 i nie dostaliśmy sprzętu. Końcówka kwietnia to praktycznie koniec sezonu, więc wycieczek też było już sporo mniej.
Prywatna wypożyczalnia z parkową koncesją, którą wskazał nam strażnik w Visitor Center, Everglades National Park Boat Tours, znajduje się po drugiej stronie ulicy.
https://www.nps.gov/bicy/learn/management/permitted-commercial-operators.htm
Mapa tras w rejonie Ten Thousand Islands:
https://www.paradisecoast.com/sites/default/files/blueway_overview_1_ada.pdf
Fascynująca i zdecydowanie do umieszczenia na liście marzeń do zrealizowania, jest 159 km Wilderness Waterway, wodna trasa przecinająca cały park, na której według szacunków powinniśmy nocować 7-10 razy na prowizorycznych polach namiotowych. Uściślając, są to po prostu plaże, do których podpływamy i rozbijamy namiot. Jak zmieścić wszystko na kajaku? Nie wiem:/
LOOP ROAD (SCENIC DRIVE)
Turner River / Wagonwheel / Birdon Roads Loop
Prawie 27 km, w większości żwirowa trasa, która pozwala zagłębić się w park i zobaczyć to, czego w Everglades (a tak naprawdę to w Big Cypress National Preserve) poszukujemy, w dodatku z auta. My byliśmy zachwyceni, chociaż ścigaliśmy się z zachodem słońca, a ostatnie kilometry pokonywaliśmy w zupełnych ciemnościach. Dla tych pętli warto tu przyjechać.
Największym zaskoczeniem była chmara kruczoczarnych sępów na drzewach, szybko okazało się, że w wodzie, do góry brzuchem, leży martwy aligator.



Hiking (!)
Pieszych tras brakowało mi w Everglades najbardziej, choć zrozumiałe jest dla mnie, dlaczego ich praktycznie nie ma. Ale prawdziwą perełkę postanowili ukryć, przynajmniej na mapie parku, którą dostaniemy przy wjeździe. W graniczącym Big Cypress National Preserve mamy Gator Hook Trail (3,9 km) oraz 13 km, bagienny fragment z liczącego 2 253 km Florida National Scenic Trail, na którym będziemy brodzić w wodzie.
https://www.nps.gov/bicy/planyourvisit/upload/BICY-Loop-Road-Scenic-Road-FINAL-4.pdf
https://www.nps.gov/bicy/planyourvisit/upload/BICY-Turner-River-Loop-Scenic-Road-FINAL_II.pdf
SHARK VALLEY
Główną atrakcją tego miejsca jest 14 metrowa wieża, z której rozciąga się panorama Everglades. Ale jest haczyk. Czeka na nas pętla, która liczy 24 km. Płaska jak stół droga nie ma żadnego cienia ani atrakcji po drodze. Trochę jakbyśmy jechali przez pola. Do wyboru mamy mocno zmęczone, ale wygodne rowery (8$ za godzinę, nam całość zajęła 2h), Tram Tour (25$ od osoby), która w sezonie jest co godzinę, albo oczywiście własne nogi. Czy warto tą trasę pokonać? Według mnie, nie.



POŁUDNIE
ROYAL PALM
Najpopularniejszy punkt w Everglades, tutaj zaczyna robić się wilgotno. Czekają dwie trasy. Anhinga Trail (1200 m) to drewniana kładka, z której zobaczymy największą ilość aligatorów w parku i mnóstwo ptaków. Warunkiem jest pora sucha. Ja polecam dołączyć do grupy, którą oprowadza po okolicy Ranger. Bardzo dużo nam to dało i zaczęliśmy zwracać uwagę na szczegóły, które normalnie by nam umknęły. Gumbo Limbo Trail (600 m) to utwardzona ścieżka przez dżunglę. Obie są bardzo krótkie.



OBSZAR PINELAND
Kilka bardzo krótkich pieszych wędrówek wśród zupełnie różnej roślinności: Pinelands Trail (600 m), Pahayokee Overlook (260 m), Mahogany Hammock Trail (800 m) oraz jedna ambitna, Long Pine Key Trail, która liczy 35 km w dwie strony. Można wybrać się na nią również rowerem.


FLAMINGO
Marina, najdalej wysunięty punkt na południe i ostatni przystanek. Tutaj park spotyka się z Florida Bay. Prócz ośmiu tras pieszych, mamy możliwość skorzystania z organizowanych wycieczek lub pożyczenia kajaków (ostatnie o 15:30, zwrócić trzeba do 17:30). Najpopularniejsze do wiosłowania są Nine Mile Pond i Hell’s Bay, ale trzeba mieć swój sprzęt lub przewieźć go z wypożyczalni. My zdecydowaliśmy się na Wilderness Waterway i dopłynęliśmy do pierwszego jeziora. Niestety żadnego zwierza nie spotkaliśmy, najpewniej dlatego, że tą trasą pływają motorówki i większe łódki. Na miejscu widzieliśmy genialną opcję houseboat, którym można dopłynąć do aż do Whitewater Bay, do Shark River już niestety nie.
https://flamingoeverglades.com/houseboats

RANGER – LED PROGRAMS
Warto skorzystać, szczególnie z tych, gdzie wymagana jest rezerwacja. Nikt lepiej nie zna Everglades od Rangers.
https://www.nps.gov/ever/planyourvisit/rangerprograms.htm
https://www.nps.gov/ever/planyourvisit/sloughslog.htm
POSIŁKI I NOCLEGI
Przy głównej drodze prowadzącej do Shark Valley jest stacja benzynowa i duży budynek jedynie z fast foodem, już sam zapach mnie przegonił. Nie dało się nic wybrać, szczególnie na śniadanie. Gulf Coast znajduje się w Everglades City, sennym miasteczku, ale z kilkoma nieźle ocenianymi knajpami. We Flamingo jest duży sklep i food truck, który bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Naprawdę smaczne kanapki na ciepło z szarpanym mięsem i świeżymi sosami.
Oficjalnych lodges nie ma, w grę wchodzą tylko prowizoryczne pola namiotowe. Najbliżej parku jest miasteczko Homestead, Florida City i oczywiście Miami.
Nie każdy lubi planować, ale zanim wyruszy się w drogę, czeka kilka punktów obowiązkowych...
Na zwiedzaniu ogromnych obszarów parków narodowych można spędzić całe życie. Niestety odwiedzający mają zazwyczaj dzień lub dwa dlatego warto się przygotować z wyprzedzeniem i nie tracić czasu na miejscu.