Under Canvas

Alternatywą jest nocleg na wyjątkowym polu namiotowym, glamping (glamour camping). Luksusowe, inspirowane safari, namioty mają duże łóżka, łazienki i toalety. Są też takie, z których można oglądać rozgwieżdżone niebo leżąc pod kołdrą dzięki pleksi tuż nad naszymi głowami. Każdy położony jest tak, by nie przeszkadzać sobie nawzajem ani nie przesłaniać widoku. Wspólna przestrzeń zachęca do zawierania nowych znajomości. Jedzenie jest zaskakująco dobre, mimo że na pierwszy rzut wydawało się typowym fast foodem.

Na pomysł w 2009 roku wpadli Sarah i Jacob Dusek, którzy mogą pochwalić się już ośmioma resortami. Rozwijają się bardzo prężnie, bo przy Yellowstone, Glacier w Montanie, Moab i Zion w Utah, Mount Rushmore w Dakocie Południowej, Great Smoky Mountains w Tennessee oraz Wielkim Kanionie i Tucson w Arizonie.

Cały projekt kieruje się kilkoma kluczowymi dla ochrony środowiska zasadami. W jak najmniejszym stopniu ingerują w przestrzeń, którą zajmują, zużywają 87% mniej wody niż hotele podobnego rozmiaru (woda pod prysznicem leci tylko wtedy, gdy pociągniesz za łańcuszek), prąd dostarczają panele słoneczne, a w namiotach są tylko dwie, przenośne lampki. Telefon można naładować przez powerbank, wifi oczywiście nie ma:) Do roku 2020 chcą zrealizować politykę zero waste poprzez całkowitą eliminację plastiku.

Wydaje mi się, że najbardziej spektakularne widoki są właśnie przy Zion NP, raptem 20 minut jazdy od południowego wjazdu do parku.
Zachód słońca zapiera dech. Możliwość, po bardzo aktywnym dniu, spędzenia tego dość krótkiego czasu na obserwacji bajecznych kolorów zmieniających się w dolinie, na małym tarasie swojego namiotu, w ciszy, przenosi człowieka w inny wymiar. Mnie przepełniała przede wszystkim wdzięczność. Że mogę być tak blisko wspaniałej natury.
Nie trzeba ustawiać budzika na wschód. Sam was przywita. My nawet nie zamykaliśmy namiotu.

www.undercanvas.com